Sztuka twoja, gdy kształty z kolorami splata,
Wytwornością i siłą artysty-mocarza
Boską istność wyzwala z rzeczy tego świata.
I jakiekolwiek życie - miast czy wsi - wyraża,
Zawsze nam zmysły duszą czującą obdarza.

z francuskiego przetłumaczył Stanisław Pieńkowski


Ja milczenie ust moich zmienię
W radości głośny śpiew,
A bladość moich lic - w płomienie,
Których ognisko krew!

Ja oczu zamknięte orbity,
Ogarnione przez mrok,
Otworzę i w nieba błękity
Zwrócę tęskniący wzrok!

A ręce moje tak bezczynne!...
Ja wzniosę dwoje rąk -
I zerwę w sadach grono winne
I róży ciężki pąk!

A sieci te, które mi więżą
Ciało, rozedrę w szmat!
Ramiona moje się wyprężą
Na cały wielki świat!