Ani na dźwięk dublonów złotych, ani piastrów
Żadna się struna lutni mej nie zakolebie:
I raczej ze świątynnych podcienia pilastrów
Będę wyciągał rękę, przechodniu, do ciebie,
Niż miałbym się dopuścić zdrady Gwiazd na niebie.

z francuskiego przetłumaczył Stanisław Pieńkowski


O dotknięcia zmierzchu mych dni,
Sam jestem;
Rozbitek smętny: dłonie wyciągam
Ku jasnej gwieździe
Przyszłych lat;
A lepkie, krew pijące gady
Ssają wciąż, zawsze
Krople nadziei:
Śmierci nadchodzi czas!

z francuskiego przetłumaczył Marian Stala