Ani na dźwięk dublonów złotych, ani piastrów
Żadna się struna lutni mej nie zakolebie:
I raczej ze świątynnych podcienia pilastrów
Będę wyciągał rękę, przechodniu, do ciebie,
Niż miałbym się dopuścić zdrady Gwiazd na niebie.

z francuskiego przetłumaczył Stanisław Pieńkowski


Zaiste, bracie, dziwnie gdy mówią Proroki:
Nie wiedzieć, czy ich słowo żywi, czy zabija?
Czasem w granatu kwiecie ukrywa się żmija,
Czasem w szczelinach ruin rosy lśnią uroki.

Umysł ludzki jest jako ocean głęboki,
Tym głębszy, iż się niebo w nim chmurne odbija...
A duszy naszej narcyz, biały jak lilija,
Tym bielszy, iż schylony nad głębią, gdzie mroki.

I tak wszystko! Płomiennych ogni stos - spowija
Ziemny, nieunikniony dym w głuche obłoki -
A z gór patrzący, widzi: człowiek idzie - mija...
A tylko puste słychać w uszach kroki, kroki...