O niewiasto, wyryłem na ruin kamieniu
Imię twe, by spoczęło w zapomnienia cieniu,
Pośród roślin goryczy i głuchych nopalów...
Myśli, co w głębi czaszek zawodzą pieśń żalów,
Załkały konwulsyjnie nad smutnym mozołem
Rąk mych, usypiających życie pod popiołem
I rzucających serca żywy, święty przepych,
Niby drżące węzgłowie, dla robaków ślepych!...
O śnie! nędznym jest koniec ekstaz prawowiernych -
Znikomość!
Lecz ja krzyczę do gwiazd miłosiernych:
Wieczyste! weźcie w swoje świetlane łańcuchy
Wszelkie po zmarłym szczęściu owdowiałe duchy!


Przechodniu!
Przestrzeń wieczności jest pusta;
Siedmiu Tajemnic orszaki
Na wieki nieme są w sobie...
- Mówimy zmarłe już usta -
A tylko śpiewne twe ptaki
Jedne śpiewają nam w grobie...
Lecz nigdy do gniazd nie wrócą
Skrzydlaci, którzy zanucą
W grobowcu...