Srodze zranione, zbrukane fatalnie,
Podniosłem serce moje z dna kałuży -
I w niebo jasne, które pokój wróży,
Spojrzałem błagalnie...
Sztuka twoja, gdy kształty z kolorami splata,
Wytwornością i siłą artysty-mocarza
Boską istność wyzwala z rzeczy tego świata.
I jakiekolwiek życie - miast czy wsi - wyraża,
Zawsze nam zmysły duszą czującą obdarza.
z francuskiego przetłumaczył Stanisław Pieńkowski