Już dusza moja, ogień i orlica,
Źródło i Wielki Dom znalazła w Panu;
Już rozum świeci mój na kształt księżyca
Ponad ruchomą głębią oceanu;
A tylko serce moje, wierna matka,
Zostanie ze mną, biedne! do ostatka!
Srodze zranione, zbrukane fatalnie,
Podniosłem serce moje z dna kałuży -
I w niebo jasne, które pokój wróży,
Spojrzałem błagalnie...