Ja milczenie ust moich zmienię
W radości głośny śpiew,
A bladość moich lic - w płomienie,
Których ognisko krew!
Ja oczu zamknięte orbity,
Ogarnione przez mrok,
Otworzę i w nieba błękity
Zwrócę tęskniący wzrok!
A ręce moje tak bezczynne!...
Ja wzniosę dwoje rąk -
I zerwę w sadach grono winne
I róży ciężki pąk!
A sieci te, które mi więżą
Ciało, rozedrę w szmat!
Ramiona moje się wyprężą
Na cały wielki świat!
Przeszłość - w nieogarnionych bezmiarach gasnąca,
Teraźniejszość - w dal falą wciąż uciekająca,
Przyszłość - poblaskiem nikłym we mgłach majacząca.
Śmiejesz się? Płaczesz? Bredzisz sił ostatkiem?
Ucisz serce, człowieku! Ty jesteś tu Świadkiem
z francuskiego przetłumaczył Stanisław Pieńkowski