A potem z pnia  mojego stanę się okrętem,
Abym się z wód ogromnym borykał zamętem,
Kiedy nadejdą burze, utkane z błyskawic
I z piorunów, co rzuci moc szatańskich prawic
Na Korabia mojego poświęcone deski,
Unoszące gołębic biel i cud niebieski.

A potem jam Zwycięstwo nadane mi chrzestem,
Którym, na zawołanie Silnych mówię: "Jestem!
W chwale chrobrych wojowań, co zbudziły śpiące,
I z uśmiechem królowań, zapatrzonych w Słońce"


Ciemność nie jest tajemnicą. Tajemnica
Jest światłością, a mrok wrogiem jest tajemnic.
I czyż kiedy zamieszka w głębinach ciemnic
Tajemnica, duchem jasna gołębica?

Odleciała z łanów słońca, ponad wierzchy,
I wstąpiła do świetlicy duchów świętych -
I nie znajdziesz jej na polach w pień wyciętych,
Ani w duszy tych, co mówią: "Zmierzchy...zmierzchy..."

Czasem, stojąc u dwóch światów już granicy,
Starzec ujrzy - i wnet potem w niebo leci.
Czasem mędrzec ją usłyszy w ustach dzieci,
A pragnący ją wypije z ócz krynicy.

Jest radością, sercem Słowa wśród płomieni;
Z jej rozkazu śpiewający, ma uśmiechy;
Nie wiedzący, nie znający - same grzechy
i wyrzutów ból, łkający pośród cieni...

W ludzkiej mocy jest wykrzyknąć: "Zorze świecą!
Z widnokręgów precz pierzchnęła ciemność marna:
Gołębico! zbóż złotawych oto ziarna,
Oto ołtarz naszej duszy, Tajemnico!"